Teneryfa - Martynika
Teneryfa Santa Cruz - gdy Erdal z Rajmundem zacumowali swoje Setki w porcie poszliśmy w miasto, pizzą uczciliśmy nasz pierwszy etap. Następnego dnia musiałem opuścić wyspę i wracać do pracy, w międzyczasie zacząłęm przygotowania do drugiego etapu, wykonując płetwę stabilizacyjną i jej mocowanie. Cztery dni przed startem w sobotę 06/12/25 wróciłem na Ancymona zastając na jachcie czyste pachnące pranie które ogarnął za mnie Erdal. Na miejscu dowiedziałem się że Andrzej odnowił kontuzję kolana i zakończył swoją przygodę na Asi G, szkoda bo fajny chłop i dobry żeglarz. Czas mijał szybko na naprawach i przygotowaniach, w wolnych chwilach zwiedzałem Santa Cruz, zaliczyliśmy też kąpiel w oceanie będąc na znanej ze złotego piasku plaży Las Teresitas. Po większe zakupy udaliśmy się z Rajmundem do hipermarketu i z pomocą w transporcie autem 200 litrów wody, soków oraz kilogramów żarcia przyszedł Paweł, żeglarz, który spędzał właśnie urlop na Teneryfie i...